Naciśnij enter by zobaczyć wyniki lub esc by anulować.

MIKRO + MAKRO-konwersje = SUKCES!

Dla każdego marketera, który chce zwiększać ruch na stronie  – z drugiej strony: kto nie chce? 🙂 – podstawowym zadaniem jest zwiększanie współczynnika konwersji.

I tu pojawia się pierwsze pytanie: co jest ważniejsze mikro czy też makrokonwersje, czyli sprzedaż? Głupie pytanie? I tak i nie.

Pewnie zastanawiasz się, czemu zadałem Ci to pytanie i…  gdzie tkwi haczyk?

Otóż, musisz zdać sobie sprawę, że istnieje bardzo silny związek przyczynowo-skutkowy między mikro a makro-konwersjami.

Przede wszystkim, co wielokrotnie już powtarzałem, musisz poznać swoich klientów. Musisz zbadać co ich najbardziej interesuje na Twojej stronie, czego tu szukają, co angażuje ich do kontaktu oraz co zacieśnia wasze relacje. Mając takie dane w ręku, można w dość płynny sposób przejść z mikro do makro-konwersji.

Przykładowe mikrokonwersje:

– zapisy na newsletter

– odwiedziny konkretnej podstrony (jeśli zależy Ci na tych odwiedzinach)

– zaangażowanie użytkowników na Twoich profilach na portalach społecznościowych („lajki”, followersi)

– przypinanie Twoich produktów na np. Pinterest (dlaczego niektóre produkty są bardziej atrakcyjne od innych?)

– dodawanie produktów do listy życzeń („wish list”).

Pewnie istnieją także inne, pozornie „nieznaczące” działania na Twojej stronie – zastanów się jakie jeszcze działania podejmują Twoi użytkownicy.

Należy także mieć na uwadze, że działania, o których napisałem powyżej, może nie są bezpośrednio związane ze sprzedażą, jednak są istotne do rozpoczęcia „ścieżki makro-konwersji”. Te drobne czynności mogą stanowić punkt wyjścia do naszej przyszłej pracy nad wzrostem wskaźnika konwersji. Czyli jak to mówi przysłowie: ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka.

Badanie mikro-konwersji może dać nam cenne dane o segmentach klientów, którzy odwiedzają naszą stronę, o tym co ich najbardziej interesuje na naszej witrynie, czy o tym co nimi kieruje podczas dokonywania zakupów. Jednak to, co najważniejsze dotyczy tego, jak wykorzystasz te dane oraz w jaki sposób będziesz śledził zachowania użytkowników na stronie.

A teraz uczciwie przyznaj: mając tak dużą wiedzę czy jesteś w stanie zaproponować swoim klientom coś czego faktycznie szukają, używając przy tym argumentów, które zachęcają ich do kupna ?

Po prostu wyjdź poza ramy i używaj takiego przekazu, jakiego oczekują, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Klienci zostawili Ci wskazówki czego pragną i co siedzi w ich głowach, wystarczy poskładać to w jedną całość i po prostu im to dać!

Przypatrz się poniższej tabeli, w której umieściłem kilka przykładów, w jaki sposób użyć mikro-konwersji:

 

Subskrypcje na newsletter Personalizuj treść newslettera w odniesieniu do zachowania użytkownika, czyli podsyłaj mu to co go interesuje. To wcale nie takie proste do zrobienia, ale możliwe. Po wysyłce newslettera śledź reakcje użytkownika i jeśli przejdzie do Twojej strony proponuj mu zachęty związane z tym w co kliknął. Przy kolejnym wejściu użytkownika przypomnij mu o trwającej akcji promocyjnej, która zainteresowała go w newsletterze.
Zaangażowanie na portalach społecznościowych Konwertuj nowych fanów, poprzez unikatowe oferty i dobre promocje na portalach społecznościowych.
Dodawanie do listy życzeń (wish list) Powiadamiaj swoich klientów kiedy tylko produkty z ich listy życzeń są dostępne, pojawiły się nowe kolory lub wzory czy rozmiary produktu, który ich interesował. Prześlij informację, że produkt z listy życzeń się kończy.

Moja rada na koniec: przestań obawiać się i zainwestuj w mikrokonwersje. Przy dobrze skonstruowanej strategii sprzedaży, te wszystkie działania związane z mikro-konwersjami powinny przynieść Ci konkretny zysk.

Jesteś gotowy do zastosowania teorii w praktyce? Jeśli nie to daj mi znać na [email protected], a z pewnością znajdę rozwiązanie dla Ciebie.

Get inspiring, actionable posts by e-mail once a week. Subscribe for free today!

Komentarze

Zostaw komentarz